• Wpisów:6
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 11:12
  • Licznik odwiedzin:3 641 / 2750 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
`Gdyby nie ciemność, co mi twarz maskuje,
Widziałbyś na niej rozlany rumieniec
Po tym, co z ust mych słyszałeś tej nocy.
Rada bym form się trzymać, rada cofnąć
To, co wyrzekłam; ale precz udanie!
Czy ty mię kochasz? Wiem, że powiesz: tak jest,
I jać uwierzę; mimo przysiąg jednak
Możesz mię zawieść. Z wiarołomstwa mężczyzn
Śmieje się, mówią, Jowisz. O! Romeo!
Jeśli mię kochasz, wyrzecz to rzetelnie;
Lecz jeśli masz mię za podbój zbyt łatwy,
To zmarszczę czoło i przewrotną będę,
I na miłosne twoje oświadczenia
Powiem: nie, w innym razie za nic w świecie.
Za czuła może jestem, o! Monteki,
Stąd możesz sądzić me obejście płochym;
Ufaj mi jednak, będę ja wierniejsza
Od tych, co bieglej umieją się drożyć.
Byłabym ja , się była, prawdę mówiąc,
Także drożyła, gdybyś był tajnego
Głosu miłości mojej nie podchwycił.
Nie wiń mię przeto ani też przypisuj
Płochości tego wylania mych uczuć,
Które zdradziła noc ciemna.`
 

 
Dzisiaj chciałam napisać T. 'za duzo mysle o Tobie, wlasciwie nie wiem czy kiedys o Tobie nie mysle, chlone wszystko jakby mi mialo tego zabraknac, to jak nalog, doslownie, to uzaleznia, juz sama siebie nie rozumiem.. 'Kobieta jest najlepszym psychoanalitykiem dopoki sie nie zakocha. Pozniej zostaje najlepszym pacjentem.' Od kiedy Cie poznalam moje zycie obrocilo sie o 180`. Przydalby mi sie odwyk.. ;p'. Już miałam to wysłać, ale się opamiętałam.. Wariuje, chciałabym ciągle mieć go przy sobie.. Planuję nie odzywać się choć troszkę i nie daję rady ! To mnie męczy.. Czuję jakbym się mu narzucała i w końcu zacznę go męczyć swoim zachowaniem..
  • awatar Camillle.: na razie nic nie rób...wiem, że pewnie tęsknisz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Miało być inaczej, jest niechlujnie, ale tak właśnie nieuporządkowane było moje życie..
ZMIANA !

Uwielbiałam towarzystwo mężczyzn, zabawę, upijać się do nieprzytomności. Zdarzył się nawet incydent z kobietą. Zawsze miałam kilku adoratorów i to mi się podobało. Pytanie: czy tak naprawdę rozdawałam karty czy może w rzeczywistości byłam zwykłym pionkiem ze złudzeniem zaje.bistości ?

Na dzień dzisiejszy wiem, że to nie współgra z moją naturą. Leczę się z głupoty. Nie wiem czy z rogów da się zrobić aureole, ale zawzięcie nad tym pracuję. Z M. mam bardzo dobry koleżeński kontakt, nawet konsultuje się ze mną w sprawie pewnej bardzo ładnej góraleczki, z którą się spotyka. Uwielbiam to ! Cieszy mnie to w jaki sposób się wszystko toczy. T. nie bardzo podoba się utrzymywanie znajomości z M., ale stara się to zrozumieć ) Wiem, że KOCHAM T., KOCHAM ! On też o tym wie i co najważniejsze odwzajemnia moje uczucia. Jestem szczęśliwa, wreszcie pewna i szczęśliwa. Już się nie boję, już wiem, że przy nim jestem bezpieczna )

Ostatnio popełniłam błąd, upiłam się.. Nie wiem czemu to zrobiłam. Mój ojciec, a raczej dawca nasienia, jest alkoholikiem. Ojciec powinien sprawować pieczę nad rodziną, dbać o nią, kochać.. Ja tego nie doznaje, Moja mama przeżywa piekło. Nienawidzę alkoholizmu ! Przez jednego człowieka chora jest cała rodzina.. Obiecałam dla T., że nie sięgnę już po alkohol, zmieniam się nie do poznania pod jego wpływem, nie chcę, żeby T., albo ktoś bliski się za mnie wstydził.. Nie piłam już długo, ale spotkanie po długim czasie ze znajomymi i każdego poniosło, ale to nie wytłumaczenie. To nie może się powtórzyć, nie chcę, żeby się powtórzyło.
 

 
Są momenty, w których nie da się łez powstrzymać..
 

 
Tak jeden wpis i już zaniedbałam.. Ostatnio nie wiem co ze sobą zrobić.. Niby dobrze, ale moje serce się buntuje. Czy można czuć coś tak samo silnego do dwóch osób ? T. z którym jestem, jest niesamowity, opiekuńczy, czuję się przy nim bezpiecznie, 28 stuknął 3 miesiące, niby nie dużo, ale wcześniej nie spotkałam mężczyzny o takim usposobieniu, jednak nie wychyla się z wyrażaniem uczuć, jakby się bał, czasami mi tego brakuje.. Sprzeczki o nic i wcale nie kończą się kłótnią, z nim nie da się pokłócić, czasami mam wrażenie, że kłótnia by się nam przydała, oczyściłaby.. Z drugiej strony jest pan M. poznany zeszłego roku w kwietniu, ten dzień był magiczny ! Niestety dzieli nas jakieś 400 km.. Z nim łączy mnie niesamowita namiętność, każde spotkanie było niespodzianką, ta spontaniczność, świeżość.. Żadne wspomnienia nie chwytają mnie tak za serce jak wyjazdy do niego.. Ciągle mam kontakt z M, choć już z pół roku się z nim nie widziałam, były wzloty i upadki.. Powinnam zerwać z nim kontakt, bo T. irytował się jak pisałam z M., teraz ukrywam to, że mam z nim kontakt, żeby go nie ranić. Po prostu nie potrafię się nie odzywać do M., chciałabym o nim zapomnieć i całe uczucie przelać na T., ale tak się nie da.. Chciałabym to jakoś pogodzić, czuję, że siedzę po uszy w gó*nie ! Mimo tego czuje się samotna. Nienawidzę tego.. Pora na prysznic, szkoda, że wodą nie można zmyć niektórych emocji..
  • awatar you will be mine: To czas się zastanowić, czego oczekujesz od mężczyzny. Na czym Ci zależy bardziej. Namiętność czy stopniowe pogłębianie zażyłości? Nie wiesz, czy T nie otworzy sie kiedyś przed Tobą bardziej i nie bedzie z Nim lepiej niz bylo z M. z przyczyn oczywistych - rzadkie spotkania więc wieksza radość z nich! Zanim zrobisz krok w jakąkolwiek strone dobrze się zastanów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ciężko mi zacząć. Tysiące myśli na minutę. Staram się uporządkować informacje. Jestem jeszcze nastolatką, choć już na skraju. Jak każdy miewam w życiu lepsze i gorsze chwile. Często czuje się jakby tkwiły we mnie dwie skrajnie różne osoby, o różnych wymaganiach, poglądach, celach.. Od listopada zaczęłam się zmieniać, za sprawą pewnego wspaniałego mężczyzny, z którym obecnie jestem. Sporo wiedział o mojej przeszłości, mimo wszystko niczego mi nie wypomina, choć wiem, że nie jest to dla niego lekkie do przełknięcia. Czasami myślę, że on zasługuje na kogoś lepszego, kogoś z łagodniejszym temperamentem, kogoś kto będzie błyszczał za równo w chwili obecnej jak i dawał dobry przykład opierając się na swoich przeżyciach, doświadczeniach i dobrych wyborach. Precyzując krótko, w przeszłości lubiłam dobrą zabawę, wypić, przespać się z przystojnym facetem, byłam o krok od anoreksji i zaliczyłam bulimię, ćpałam-nie zaprzeczę, bo przyjmowanie leków w innych celach, niż tych do których są stworzone to zwykłe ćpanie ! Postaram się w kolejnych notatkach przybliżać w miarę możliwości kolejno etapy swojego życia..